Właściwie to nie jest wywiad tylko artykuł, który ViiVianne- napisała na moją prośbę, sama zadawała sobie pytania i odpowiadala na nie. Artykuł opowiada o tym jak została ona okradziona na Stardoll oraz zawiera kilka cennych wskazówek.
Ostrzeżenie : Treść zawiera pełny bieg wydarzeń, łącznie z moimi rozmowami z najbliższymi!
Jak to się zaczęło ?
Wydaje się , że napaście są tylko w nocy i wieczorem. Nie zawsze, ale w moim przypadku to właśnie późny wieczór. Wesoła przyszłam do domu, jak to mój zwyczaj, pierwsze co robię po wejściu do domu to włączenie komputera. Włączyłam gg. Rodzice oczywiście siedzą przed TV w salonie. Wchodzę na stardoll. Nie mogę się zalogować. Próbuję , próbuję, próbuję. Zamknęłam drzwi by nie było słychać jak płaczę. Kliknęłam „Przypomnij hasło”. Weszłam na mojego maila. „DUPA” Na maila również nie mogłam się dostać. Zaryczana pisałam na gg z najbliższą przyjaciółką, którą traktuję jak siostrę. Nie dowierzała mi. Pisała z jakąś dziewczyną, przy czym wypytywała mnie o nią. Na końcu napisała tylko „Boże, Viiv, tak mi przykro”. I wylogowała się z gg. Wtedy poczułam się całkowicie bezradna. No bo co mogłam jeszcze zrobić ? Więc poszłam spać, co właściwie się nie udało, bo po 10 minutach włączyłam komputer i sprawdzałam czy może to był jakiś błąd. I właśnie dwa słowa „Niepoprawne hasło”, przerodziły się w koszmar. Napisałam do adminów, że maila też mi ukradli ale znów „dupa”, i ich /zajebista\ gadka o podawaniu hasła.
I co dalej ?
Nic. Rano wstałam, chociaż spałam 30min. I poszłam do mojej mamy do sypialni i wyżaliłam się. Wszystko szło na drodze, by nie mówić tacie, bo tata jest bardzo nerwowy. Ale mojej mamie „jakimś cudem” słowa wyleciały. I zaczął się jeszcze większy koszmar. Tata rozmyślał nad tym, że mam mieć karę na komputer do końca roku, chyba że przyniosę świadectwo 5,50 (wiedział że nie jestem na tyle zdolna). Aż w końcu mama przyszła mi zrobić wykład. Że jej ukradziono torebkę, klucze i pieniądze itp. . A na końcu tego wykładu dodała „odejdź z tej witryny”… Było to dla mnie szokiem. Ponad 500 zł włożone na to konto, i mam tak „o” odejść ?! Wtedy były jeszcze większe nerwy.
Jak odzyskałam konto ?
W sobotę ok. 17 oddała mi je. Pisząc że hasło do konta to ‘kwiat12’. Pomyślałam sobie, dlaczego jestem taka głupia i na to nie wpadłam. Już bez płaczu podeszłam do mamy i powiedziałam że oddała mi konto. Przejęła też moje tzw. „zapasówki”. W nocy spałam już spokojnie.
A następnego dnia musiało się coś ważnego wydarzyć, ale co ?
Tak, wydarzyło się nie wiele, ale ma to duże znaczenie. Mama pisała do adminów. W sprawie zwrotu itp. . Podpisała się nawet imieniem i nazwiskiem a oni… Znowu te ich szablony ! -.- Wieczorkiem siedzę sobie na stardoll i opróżniam skrzynkę. Nagle przychodzi list na moją skrzynkę… A oto on :
”wera012 to twoje hasła do skrzynek pocztowych. Wykasowałam ci reklamy i powiadomienia z NK (resztę zostawiłam), mogłabyś mi za to posprzątanie podziękować, oraz za to, ze NK i FB ci oszczędziłam, chociaż nie musiałam. Ale nie, ty NIE CHCESZ SŁUCHAĆ, CO MAM CI DO POWIEDZENIA, dlatego nie powiem ci jak się dostałam na twoje konta, ani co zrobić, żeby taka sytuacja więcej się nie powtórzyła. Policja ci nie pomoże, a ja bym mogła, ale tego nie chcesz. A sytuacja na pewno się powtórzy - chociaż nie z mojej strony - bo jesteś totalnym lamerem w kwestii zabezpieczeń. A uwierz mi, ja nie jestem hackerem :) Udało mi się to tylko dlatego, że w twoim przypadku było dziecinnie prosto :) Nie staraj się mnie szukać, bo zanim ty znajdziesz mnie, to ja mogę odwiedzić ciebie - za dużo informacji trzymasz niezabezpieczonych i wiem o tobie bardzo bardzo dużo, gdzie mieszkasz, kim są twoi przyjaciele, czym zajmują się rodzice, wiem o twoich zainteresowaniach, o twoich pasjach, a także czego się boisz. I ps. uważaj jak dobierasz sobie przyjaciół, bo ktoś z kim jesteś bardzo bardzo blisko, zupełnie nieświadomie sypie na ciebie :) a to kolejny sposób na zbieranie informacji o tobie, tym razem może już przez kogoś innego. Gdybyś jednak zmieniła zdanie i zechciała rady, jak się ustrzec przed takimi atakami w przyszłości, to zostawiam sobie twoje konta viivianne_ i SweetViiv do kontaktu z tobą, bo z tych kont i tak nie korzystasz, mam rację? chyba że je chcesz z powrotem? Ach, po co ja pytam, przecież i tak mi nie odpowiesz tylko mnie zablokujesz :) Polecisz do tych swoich wszystkich znajomych, opowiesz im na gg o tej wiadomości a oni dadzą ci swoje "mądre rady" które i tak ci nie pomogą... i jeszcze jedno - potraktuj to doświadczenie jak format kompa :) Zdarza się tak, że komputer się zepsuje i trzeba na nim wszystko skasować i powgrywać wszystko od nowa. Potraktuj tak teraz swoje konto Viivianne- jakby było sformatowane. ” . Wydrukowałam to i poleciałam do rodziców, po chwili wszedł kolejny list… tym razem z taką treścią :
„A wlaściwie bierz sobie też te obydwa konta SweetViiv i Viivianne_ Tam też ustawione jest hasło wera012 Widać, że lubisz sie pławić w nadmiarze, zamiast w konkretach. Widać to wyraźnie po twoim głownym koncie. Zadziwiające, jak rodzice rozpieszczają jedynaczkę, zupełnie nieświadomi jak bardzo niszczy ją to jako człowieka. Tak cię kochają i myślą o tym, co będziesz mieć i robić w przyszłości, ale nie myślą o tym, jaka będziesz... no nieważne, trzymaj się twardo przed następnymi nalotami, bo na pewno ci sie ktoś jeszcze włamie, cieniasie w kwestii zabezpieczeń :) Teraz mnie już nie znajdziesz, ale pamiętaj - ktoś z twoich bardzo bardzo bliskich znajomych sypie na ciebie nieświadomie, wiec ja nadal będę mieć informacje o tobie :) ”. Wydrukowałam go również. A następnego dnia moja mama pojechała na komisariat.
I co działo się na komisariacie i podczas śledztwa ?
Dużo, na pewno nie ufałam już nikomu, bo te listy były dla mnie szokiem i czymś w formie „(…) sformatowania” mojego życia i wychowania, stylu życia , stylu bycia. Zerwałam kontakty z moimi przyjaciółkami i koleżankami. Na gg nikomu nie odpisywałam. Śledztwo trwało i trwało. Aż pewnego dnia. Konkretnie 18 Grudnia o godzinie 12:30 (nigdy nie zapomnę tego dnia i godziny) (chociaż sprawa była zgłoszona 29.09.2010). Zadzwonił do mojej mamy telefon. Telefon, dźwięk, mama prosi żebym jej podała telefon. Zawsze lubię podpatrywać kto dzwoni, i pokazuje się „Nieznany”. Mama włączyła na głośno-mówiący i przemówił głos (Boski dla ‘śmiechu’). „Dzień Dobry, płk. P*******, czy mówi pani córce coś nazwisko ‘P***k’ lub ‘J****k’ ?. Pomyślałam „co to za nazwiska” i odpowiedziałam „NIE”. A potem się okazało że znaleźni tą dziewczynę. Drugi raz w życiu poleciały mi łzy szczęścia… Byłam szczęśliwa i nie mogłam uwierzyć w to, co słyszę. A policja nadal robiła swoje….. 02 stycznia weszłam z ciekawości na nk i wpisałam sobie nazwisko ‘P*****k”, wcześniej wymienione prze p. płk. . I tak sobie patrzę , 0 tropu. Miałam jedną podejrzaną. Więc dopisałam jeszcze „Ola”. Jako pierwsza ukazała mi się właśnie ona. Rozmawiałam z nią na gg, i na SD. To samo zdjęcie na nk co na gg. Znałyśmy się dość długo…Kolejny szok. ‘Co’ , ‘jak’, ‘jezu’. Rodzice wracają do domu a ja mówię mamie że ją znalazłam. Dziewczyna była całkowicie ‘posrana’ , bo mamusia jej dostała wezwanie na komisariat. Oddała kasę i ciuchy. Jednak to nie do końca „Happy End”. W lutym okazało się że okradła też moją inną koleżankę ze stardoll. Oczywiście Ola twierdzi że to wszystko co pisała to był ‘blef’. A niech się wypcha.
PODSUMOWUJĄC:
Na policje powinnaś/powinieneś zgłosić się w przypadku, pogróżek i gdy włożyłeś w to konto ponad 400 zł. Policja wtedy szybciej się tym zajmie. Gdy powiesz że ukradziono Ci konto które założyłaś 1 miesiąc temu, a doładowałaś je na ss na rok (rzadkie przypadki), powiedz od razu policji. Wyśmieją Cię, gdy powiesz ‘1 miesiąc’ , a potraktują to poważnie , gdy powiesz że ss na rok kosztuje 170 zł. Z rozmów z policjantem mówił, że w całym kraju policja jest totalnie wyczulona na kradzieże w Internecie, a zwłaszcza gdy ofiarami są dzieci i młodzież. Gdy widzą dziecko na komendzie myślą „Dziecko szefa” albo „okradzione w Internecie”. Admini nie pomogą Wam, w żadnym wypadku. Dla nich liczy się to, że dzieciaki wkładają kasę. Nic innego. Nie mówicie za dużo o sobie ludziom w Internecie. Cholernym przykładem jestem ja. Jestem wygadana i za dużo gadam. Zaufałam wtedy każdemu kogo poznałam. NIE POPEŁNIJCIE MOJEGO BŁĘDU.
Uraz po tym na zawsze zostanie, jak mi się czat urywa dwa razy pod rząd w ciągu kilku minut to panikuję i zmieniam hasło